five by five
13 January 2009 @ 03:52 pm
rrrr  
Lol. Właśnie znalazłam w notatkach utwór, którego tytuł powinien się wam spodobać XDDD

Kagel, Rrrrr... na organy

*płacze*
Tags: ,
 
 
music: the mentalist 1x10
place: notatki i tabelki
mood: amused
 
 
five by five
04 November 2008 @ 02:15 am
kanibalizm i demoralizowanie (podobno) niewinnych  
Mumie i kanibalizm, czyli podstawy psychologii. )

Poza tym, podoba mi się to meme o aresztowaniu. Wszystkie moje ikonki do CSI: New York wreszcie pasują do czegoś poza moimi postami. I tak a propos meme. [livejournal.com profile] murien powiedziała, że demoralizuję niewinnych (jakich niewinnych, huh?) i obiecałam jej ankietę.

[Poll #1290799]
 
 
mood: sleepy
place: bed
 
 
five by five
28 October 2008 @ 02:13 am
co wspólnego mają ze sobą koncert i koneser.  
Szukam informacji na seminarium magisterskie (nie pytajcie. nie pytajcie, co z pracą. i nie pytajcie, dlaczego o tej porze.), więc łażę po stronach festiwali Sacrum Profanum i Warszawska Jesień. Można znaleźć bardzo interesujące rzeczy.

Na przykład swój KONIEC.

Pierwszy nastąpił, kiedy przeglądałam tegoroczną stronę Sacrum Profanum i znalazłam to i to.

I oh my God! Był taki odcinek CSI: New York!!!

Drugi koniec nastąpił, przed chwilą, podczas przeglądania strony Warszawskiej Jesienii z 2005 roku (swoją drogą, mają archiwum na stronie dopiero od 2002 roku. w 2002 roku była 45 edycja. resztę będę musiała przeglądnąć w wersji papierowej. foch.). Przeglądam program, klikam na "następny koncert" już niemal automatycznie, aż znalazłam coś, czego szukałam. I widzę, że koncert odbył się w

Warszawskiej Wytwórni Wódek "Koneser".

I to jest KONIEC.
 
 
mood: sleepy
place: bed
 
 
five by five
24 October 2008 @ 12:27 pm
lol  
Lol. Uniwersytet Jagielloński zabił mnie po raz kolejny.

Co wspólnego mają UJ i wino?
 
 
music: marie digby - spell
mood: tired
place: my bed
 
 
five by five
08 October 2008 @ 08:29 pm
are you kidding me?  
Zmieniam seminarium. Jeśli na pierwszym jest tak stresująca atmosfera, to ja przepraszam, chrzanić to, ja się już dość na tych studiach ostresowałam, wystarczy.

No więc po pierwsze pani profesor ma straszliwie stresujący sposób bycia i sposób prowadzenia seminarium. Po drugie, na co tydzień mam coś przygotowywać? Przepraszam, ja mam DWA lata na tę magisterkę, litości. Po trzecie, pani profesor może wysłuchać naszych marzeń odnośnie tematu, ale nie, na to nie można pisać, tego też nie, do tego nie jest przekonana, a najlepiej to ona, kurwa, wybierze temat. Nie, pani profesor, pani wybaczy, to jest moja praca magisterska, którą mam się zajmować przez DWA lata, więc nie, nie będę pisać czegoś, co mnie nie interesuje, bo tego nie napiszę. Dziękuję, przepiszę się, nie, nie było miło.

Jest kilka opcji. Można poprosić kogoś, kto nie ma seminarium, żeby napisać pracę pod jego kierunkiem, a promotorem będzie ktoś inny. Tutaj mamy trzy możliwości. Najkorzystniej by było, gdyby pani dr P. zgodziła się na muzykę filmową. W końcu sama nas zachęcała do pisania prac z muzyki popularnej. Ewentualnie może dr M. się zgodzić na to, albo na pisanie czegoś o festiwalach. Trzecia opcja to pani dr L., u której pisałam licencjat, ale to musiałabym dobrze przemyśleć, bo tutaj musiałabym jakiś folklor sobie wybrać. I czwarta opcja to po prostu zmienić seminarium na seminarium u pani dr S., która nas lubi i jej sposób stresowania jest jednak lepszy niż stresowanie pani profesor W. i pisanie czegoś z XIX wieku. Mogę.

Z plusów dnia, po zajęciach poszłam do Galerii dla odstresowania. W Galerii spotkałam [livejournal.com profile] cala_jane i poszłyśmy na kawę do, niespodzianka, Coffee Heaven, gdzie zginęły nam jakieś dwie godziny. Ale się odstresowałam skutecznie. I znalazłam buty, które chyba kupię. A drugi plus to taki, że jak sprawdziłam konto przed chwilą, miałam na nim 200 zł więcej niż myślałam. Kocham moją mamę XD

I powstrzymałam się od powiedzenia, że mogę pisać ze wszystkiego byle byli tam Bruce i Flack... Batman i CSI: New York... eee... muzyka z Batmana i CSI: New York! Racja, przecież mam pisać o muzyce XD A naprawdę mi to dzisiaj groziło XD
 
 
music: once more with feeling ost
mood: annoyed
place: mug of tea
 
 
five by five
09 July 2008 @ 04:56 pm
aaaaaaaaaaa!!!  
Aaaaaaaaaaaaa!!!
I did it!

Thesis: 5 (it is like A)
Thesis defense: +4
Average for studies: 4

Srsly, I'm the happiest person in the World.
And I'm so exhausted I just want to sleep for whole the week.

Thanks everyone :)
 
 
mood: happy
place: almost heaven
 
 
five by five
02 April 2008 @ 09:48 pm
Pietrushka and food poisoning  
I'm sick. Since yesterday. Food poisoning or something like that. I have a stomach ache and yesterday I was happy that my bathroom was so close. I hate this.

Today I'd got to present a paper on my classes. A paper was about a ballet of Igor Stravinsky - Pietrushka. Pietrushka is a russian name diminution from popular name - Peter but in polish pietrushka (we write this pietruszka) means parsley too. So, I went to my institute and I was on my lecture on modern philosophy. It was boring (horrible but actually I like philosophy) and I had a stomach ache. After lecture I went to my lecturer and I told that I couldn't be on a classes. So it was funny :P

Me: I'm sorry, I had to present paper about Pietrushka but I can't be on classes 'cause I have a food poisonning and I don't feel good.
Doctor: Oh, you poisoned parsley?
(actually he said pietrushka 'cause in polish, how I told, these were two the same word :P)

Anyway, I have to wake up at 7:30 a.m. (WTF?) 'cause I have to go to my institute's reading-room that to give back a book, Pietrushka's score and Chopin's nocturnes. I have no idea how I'll do this. But I really don't feel good and I'm tired everything (my festival, visit to home and weather) so I'm going to sleep now so maybe I'll wake up at 7:30 a.m.

*headdesk*

Good night, everyone :)
 
 
music: Battlestar Galactica ost
place: Kubek z Herbatą
mood: sick
 
 
five by five
26 March 2008 @ 11:29 am
I hate snow  
Did I tell I hate snow? No? I'll telling now.

I hate snow. Especially snow on spring. Snow, snow, everywhere snow. Horrible. I need more sun and green grass and flowers and... Oh, I need spring. I have a spring since half January and now what? Winter again? No, I disagree. Nobody ask me about my sence in this buissnes, right?

Anyway today I have my classes first time after the Easter. Hmm... On classes with doctor Będkowski I'll go first time in this semester but I don't think it is a big problem. I hope anyway. And I have written 7 pages my degree work. And I'm proud of myself :P

And I promise to write a relation from a last day work on festival (in polish) and a review from all V Misteria Paschalia Festival in Cracow (in english). But on weekend I think.

Good day for everybody :)
 
 
mood: awake
place: Kubek z Kawą
music: Edwin Marton
 
 
five by five
11 March 2008 @ 08:21 pm
Niemożliwe  
Niemożliwe )

Festiwal i seriale )
 
 
music: BSG Original Soundtrack
place: Teczka z Notatkami
mood: working
 
 
five by five
28 February 2008 @ 03:31 pm
O wykładzie, wiośnie i wodzie z mózgu  
Ju oficjalnie zaczęła nowy semestr. A to oznacza, że wreszcie nie tylko miała zajęcia, ale nawet na nie dotarła! Po czym wyszła po dwóch godzinach wykładu i stwierdziła, że ma wodę zamiast mózgu XD

Albowiem pani profesor J. mówi strasznie dużo, strasznie filozoficznie, strasznie zajmująco, strasznie trudnym językiem i na dodatek robi strasznie dużo dygresji. Po rtaz pierwszy zgubiłam się w trzecim zdaniu. A potem próbowałam się odnaleźć. W notatkach roi się od słów na marginesach z wymownym komentarzem - WTF, czyli sprawdzić w Słowniku Wyrazów Obcych (w ogóle zastanawiamy sie z koleżanką, czy nie nosić słownika na zajęcia). Najpiękniejszym momentem zajęć było wtrącone pospiesznie pięć minut przed połową wykładu stwierdzenie pani profesor J.: o czym my to w ogóle mówimy? Stwierdzenie natychmiast zostało skomentowane w kilku ławkach: dobre pytanie! Na końcu wiedzieliśmy nic.

A jak wracałam do domu, to spotkałam Wiosnę w postaci zielonych listków na drzewkach i krzaczkach.
 
 
music: AC/DC - Highway to Hell
place: Kubek z Herbatą
mood: optimistic