15 March 2007 @ 06:16 pm
Książę Kevin z Rassendasu pilnie poszukiwany  
Przeczytałam Heroizm dla początkujących. I stwierdzam, że chcę księcia Kevina Timberline'a z Rassendasu. Nie potrzebuję księcia na białym koniu i z mieczem w dłoni, zabijającego smoki i pocałunkiem budzącego księżniczkę. Potrzebuję, chcę, pragnę księcia Kevina. O. I teraz będę sercować Kevinowi. Bo to jest Książę. O. Myśli, jest dyplomatyczny, oczytany, przystojny, umie trzymać szpadę i nawet się nią posługiwać. Jako tako. Ale nie jest umięśnionym osiłkiem, na którego panienki lecą jak pszczoły do miodu. Jest po prostu Księciem Kevinem.

Miałam tu wpisać cytat o księciu Kevinie. Ale pewnie większość z Was nie czytała, więc nie będę spoilerować. A akurat ten fragment mówił za dużo. Wpiszę go, jak już przeczytacie xD

A w ogóle to:

Książę Kevin *serce*

Jak go spotkacie, to przyślijcie go do mnie. Becky może się stać przedmiotem eksterminacji xD
Tags:
 
 
place: Kraina Dwudziestu Królestw - Zamek w Rassendasie
music: bajki
mood: księżniczkowy
 
 
( Post a new comment )
[identity profile] magdalith.livejournal.com on March 15th, 2007 06:05 pm (UTC)
A pomijając Kevina - podobało się, tak ogólnie?
(Reply) (Thread) (Link)
bruce's personal assistant[identity profile] juana-a.livejournal.com on March 15th, 2007 06:24 pm (UTC)
Pomijając Kevina (zakładając, że umiem go pominąć), to bardzo mi się podobało. Wg mnie to coś w rodzaju parodii baśni z pięknym księciem ratującym bezbronną księżniczkę. No i Czarny Arcylord, znający wszystkie chwyty stosowane w baśniach i filmach. No i Starożytyny Artefakt, oczywiście.
Podoba mi się język, co zapewne jest dużą zasługą Mary :) Żartobliwy, lekki. Czyta się bardzo szybko. Mnie wciągnęła. Nie jest to oczywiście literatura na poziomie Bułhakova, ale chyba nikt się tego nie spodziewał. W każdym razie uważam, że to dobra, ciekawa i przyjemna ksiażka. Mnie się podobała.

I jest książę Kevin *serce*
(Reply) (Parent) (Link)