Przeczytałam Heroizm dla początkujących. I stwierdzam, że chcę księcia Kevina Timberline'a z Rassendasu. Nie potrzebuję księcia na białym koniu i z mieczem w dłoni, zabijającego smoki i pocałunkiem budzącego księżniczkę. Potrzebuję, chcę, pragnę księcia Kevina. O. I teraz będę sercować Kevinowi. Bo to jest Książę. O. Myśli, jest dyplomatyczny, oczytany, przystojny, umie trzymać szpadę i nawet się nią posługiwać. Jako tako. Ale nie jest umięśnionym osiłkiem, na którego panienki lecą jak pszczoły do miodu. Jest po prostu Księciem Kevinem.
Miałam tu wpisać cytat o księciu Kevinie. Ale pewnie większość z Was nie czytała, więc nie będę spoilerować. A akurat ten fragment mówił za dużo. Wpiszę go, jak już przeczytacie xD
A w ogóle to:
Książę Kevin *serce*
Jak go spotkacie, to przyślijcie go do mnie. Becky może się stać przedmiotem eksterminacji xD
Miałam tu wpisać cytat o księciu Kevinie. Ale pewnie większość z Was nie czytała, więc nie będę spoilerować. A akurat ten fragment mówił za dużo. Wpiszę go, jak już przeczytacie xD
A w ogóle to:
Książę Kevin *serce*
Jak go spotkacie, to przyślijcie go do mnie. Becky może się stać przedmiotem eksterminacji xD
place: Kraina Dwudziestu Królestw - Zamek w Rassendasie
music: bajki
mood:
księżniczkowy
2 comments | leave a comment