Najlepsza kwestia w Buffy należy do Angela.
I się powtarza!
Kocham, jak Angel mówi: What can I say?
Mógłby częściej. Raz na odcinek to za rzadko XD
Edit: Poryczałam się na The Prom. Jak wręczali Buffy parasolkę i Jonathan czytał to uzasadnienie. I potem, jak Angel przyszedł, to był już absolutny koniec.
I się powtarza!
Kocham, jak Angel mówi: What can I say?
Mógłby częściej. Raz na odcinek to za rzadko XD
Edit: Poryczałam się na The Prom. Jak wręczali Buffy parasolkę i Jonathan czytał to uzasadnienie. I potem, jak Angel przyszedł, to był już absolutny koniec.
place: Bed
mood:
sleepy
music: Buffy - 3x19
23 comments | leave a comment